środa, 27 lutego 2013

Postanowienia wcale nie noworoczne- czyli o zdrowiu i urodzie

Kiedy byłam chora miałam czas, aby bliżej przyjrzeć się swojemu ciału, włosom, ogólnie urodzie i zdrowiu. Jeżeli chodzi o to drugie, to niestety, nie najlepiej. Nic nie pomogły witaminy, owoce i warzywa na osłabiony zimą i stresem organizm oraz na tego cholernego wirusa, który kolejno wykańcza tera wszystkich moich znajomych! A, ze pracuję wśród ludzi, mam wrażenie, że to jakiś szpital zakaźny i wszędzie czai się epidemia! Widzieliście film Epidemia strachu?


Normalnie byłabym już trupem, gdyby to był taki wirus. Oczywiście, ktoś kto jest chory powinien zostać w domu i wyzdrowieć! Ale niestety tzw twardziele, chodzą chorzy (debile!!!) i zarażają nas, zdrowych na umyśle, na ciele już nie za bardzo- i marnują nam cenny czas, który stracimy na chorobę. Wiem, ze w niektórych firmach, zwalniają za chorobowe- ale u mnie nie! Więc wybaczcie za tych debili!  Zasada z filmu, żeby się nie zarazić: niczego nie dotykaj, z nikim nie rozmawiaj, nikogo nie dotykaj raczej nie sprawdza się w  mojej pracy!

Cóż, na razie walczę o zdrowie- osłabiony organizm i resztki choroby czają się gdzieś w mojej klatce piersiowej i gardle. Co stosuję? Tradycyjnie: Rutinoscorbin, Imbir, gorące ziołowe i owocowe ( zwłaszcza malinowe) herbatki- nawet 7 razy dziennie ( uzależniłam się), koniecznie z miodem! Dodatkowo witaminy z tranem ryb morskich, natka pietruszki, cebula, i mikstura z miodu i czosnku mojej teściowej! Owoce i warzywa tradycyjnie. Mam wrażenie, że zwyczajnie musimy przetrwać do wiosny. Podobno ma być cieplej- niby hasło z Gry o tron" Zima nadchodzi"- w końcu my ludzie lata czekamy tylko, żeby dotrwać do pierwszych ciepłych dni.

Najważniejsze to jeszcze pozytywne myślenie- nie zdajemy sobie sprawy, że ma większy wpływ na naszą odporność niż inne rzeczy! Ale to nie takie proste! Zwłaszcza  gdy wokół tak zimno i szaro. Wtedy bardziej odczuwamy zimno, stres i nasza odporność spada! Dlaczego ludzie mieszkający w ciepłych rejonach nie chorują? Odpowiedź poniżej:)

 http://worldbeautifullplaces.blogspot.com/2013/01/paradise-island-city-of-nassau.html
http://worldbeautifullplaces.blogspot.com/2013/01/paradise-island-city-of-nassau.html

czwartek, 14 lutego 2013

flower party by Yves Rocher - czyli walentynka na zimową depresję

Mój prezent walentynkowy jednocześnie okazał się lekarstwem wspomagającym moją zimową depresję. Mam już dosyć tej zimy. Tylko śnieg i śnieg i rzecz jasna dopadła mnie grypa- porażka. A tu proszę, prawdziwe przyjęcie kwiatowe- smak i zapach wiosny! Party flower Yves Rocher to jest przyjęcie kwiatowe w rzeczy samej:)

Nie jest to zapach banalny. Ten, kto tak uważa, zwyczajnie nie odróżnia zapachów i nie potrafi wyłowić ich wyjątkowości  Bawi mnie, gdy na intensywnie kwiatowe, z piwonią w tle ktoś mówi mydlane. Mam ochotę wsadzić mu pod nos mydło, żeby dobrze zapamiętał jak pachnie! Zapachy mogą być słodkie, mydlane, piżmowe, świeże, cytrusowe.



Ten należy do zapachów słodkich- a to dzięki wanilii. To ona początkowo niewyczuwalna, stanowi bazę tego zapachu. Po psiknięciu czujemy mandarynkę i pomarańczę z odrobiną kwiatów- róży. Słodkie i dziewczęce, takie delikatne łaskotanie ja pierwsze promyki wiosny, pierwsze drobne kwiaty, pąki na drzewach.Dopiero po dłuższej chwili uwalnia się głębia  słodycz wanilii i uderzająca siła róży  splecione razem. To własnie ten splot zapewnia trwałość zapachowi i tą niesamowitą i niebanalną intensywność. Jak dla mnie cudowny klejnocik w mojej kolekcji! Pomimo całej choroby zaświeciło tu słońce i przyszła wiosna. Mam  już zapach na wiosnę, a WY?

sobota, 9 lutego 2013

Własny ogródek zimą- Bazylia

Ostatnio postanowiłam przeciwdziałać depresji zimowej i zasadziłam własną bazylię. Taki mały ogródek na parapecie. Kupne w doniczce za każdym razem padają po kilku dniach. Wyprowadzało mnie to z równowagi! A tak postanowiłam wyhodować swoją własną bazylię. Obawiałam się troszkę zimna i braku słońca ale w lutym słonko od czasu do czasu się pokazuje. Już z ziemi wyłoniły się zielone małe roślinki, którymi się zachwycam. Ach te patyczki w ziemi to do podtrzymania folii- taka mini szklarnia.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...