Halina Poświatowska

***(jestem Julią)

Jestem Julią
mam lat 23
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy
wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły
odeszła

Jestem Julią
na wysokim balkonie
zawisła
krzyczę wróć
wołam wróć
plamię
przygryzione wargi
barwą krwi
nie wróciła

Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję

Halina Poświatowska


Kiedy na studiach pierwszy raz przeczytałam jej biografię, nie mogłam uwierzyć, że była tak krucha. Że można tak bardzo chcieć żyć i kochać, być stworzoną tylko na kilka chwil- chwil ulotnych i bolesnych. Poetka umiera w wieku 33 lat. Całe życie cierpiała na trwałe uszkodzenie zastawki serca. Była mężatką całe 2 lata! ukochany, wielka młodzieńcza miłość, tak samo chory jak ona, tak samo jak ona miał słabe serce. Została sama. Pomimo wielu operacji nigdy nie mogła cieszyć taką swobodą jak większość z nas. Poezja piękna. Kiedy przeczytałam to młodzieży- komentarz: bez sensu. Gdy opowiedziałam o Halinie, nagle zrobiło się cicho... Bo wtedy wszystko nabrało smutnego i prawdziwego sensu.

Komentarze

Popularne posty