piątek, 4 marca 2011

lutowy ogród

Piekna różowa begonia, mam zamiar jeszcze jedną zaprosić do naszego domku!
Uwielbiam kwiaty- najbardziej brakuje mi ich zimą. Całe szczęście, mój mąż skutecznie przeciwdziała depresji zimowej i wspiera mnie tymi cudownymi roślinami. Dzisiaj do mojego domku trafiła przepiękna azalia, o wyjątkowej, niespotykanej nakrapianej kolorystyce. mam nadzieję, ze uda się ją obłaskawić, słyszałam, ze jest trudna w uprawie:) Za to świetnie się mają begonia doniczkowa domowa, orchidea- biała królowa, fiołki afrykańskie i skrzydłokwiat:) Aloes, geranium i beniaminek nie kwitną ale sobie żyją zielenią, więc są akceptowalne:)
Jeden z prezentów ślubnych, kwitnie już drugi raz, piękna, królowa na naszym oknie:)

Kwiatek z Książa z pięknej wystawy kwiatów, mój jest bardziej pomarańczowy. kwitł już cztery razy i znowu ma pączki- bez żadnych nawozów! Begonia.

Kolejny prezent, który właściwie żyje własnym życiem, nasza skrzydlica, chociaż właściwa nazwa to skrzydłokwiat!

Kwiaty Azalii, trudno znaleźć w internecie takie, które odpowiadałyby urodzie naszej, nakrapianej:)

Prymulki dostaliśmy ze Świdnicy, na rozweselenie od mojej mamy. Mamy jeszcze, piją wodę jak smok ale już przekwitają!

Nasza dużo jaśniejsza, ciekawe czy będzie podatna na naszą hodowlę domową. Podobno ciężko je utrzymać w domku!




Kwiaty są ciężkie w utrzymaniu, zwłaszcza kiedy ktoś często wyjeżdża tak jak my! Ale dają tyle radości, wnoszą życie i atmosferę ogrodu do domu! Zwłaszcza, jeżeli mieszka się w środku miasta! na kwitnące ogrody nie każdy może sobie pozwolić, to też wymaga sporą ilość czasu, której nie mam w całym zabieganiu! Dobrze, ze są kwiaty doniczkowe. W przyszłości mam nadzieję na ukwiecony balkon:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...