poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Iwostin Purritin Emulsja matująca

Naprawdę długo stosowałam tę emulsję do twarzy. Iwostin Purritin matującą emulsję poleciła mi kosmetyczka. Byłam właśnie po traumatycznych przejściach z jakże sławnymi ( jakże beznadziejnymi) kosmetykami Vichy! Dałam się skusić reklamie i zakupiłam serię do cery problemowej. To był błąd, moja cera wyglądała jeszcze gorzej niż przed zastosowaniem kosmetyku! O cenie tych produktów nie wspomnę! Natomiast Iwostin zaskoczył mnie całkowicie.

Trochę o produkcie:
  •  Emulsja ma rzadką i delikatną biała konsystencję, która wchłania się bardzo szybko po nałożeniu na skórę twarzy. Początkowo przez kilka dni miałam wrażenie, że skóra jest lekko ściągnięta ( rano po nałożeniu kremu) ale efekt szybko minął.
  • Matowanie przy ganianiu cały dzień utrzymywało się do 4 godzin ( pod makijażem) a dłużej bez makijażu! Nie mam pojęcia od czego to zależy, ale tak to wyglądało. Chociaż niby stosuje kosmetyki naturalne, mineralne i "oddychające".
  • Kosmetyk nadaje się nawet do cery alergicznej i wrażliwej. Jest bardzo delikatny, bezzapachowy.
  • Rzeczywiście widziałam delikatną poprawę stanu cery. Niedoskonałości było mniej- ale myślę, ze nie przez to, ze emulsja je likwidowała ( w takie obietnice nie wierzę w przypadku żadnego kremu do twarzy- patrz wyżej doświadczenia z Vichy) ale przede wszystkim regulowała wydzielanie nadmiaru sebum i ładnie nawilżała cerę!
  • Produkt przy codziennym stosowaniu starczył mi na około 3 miesiące.
  • Cena  nawet przyzwoita jak na produkt apteczny, od 27-33 złotych. Raz udało mi się kupić w promocji za 27 złotych a raz za 33 złote ale w innej aptece.
  • Moja cera przyzwyczaiła się po roku do tej emulsji, zużyłam trzy całe tubki i musiałam zmienić na inny kosmetyk apteczny. Ale mam nadzieję, że może po tym będę mogła wrócić do Iwostinu!
Skład na załączonym obrazku:

2 komentarze:

  1. Nigdy o niej nie słyszałam ale chyba się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Poznanianko!:) Cieszę się że zostałaś obserwatorką mojego bloga, ja też zaglądam na Twój. Co do Iwostinu to wyszła teraz seria Sensitia Zero (do cery nadwrażliwej) bez parabenów i innych konserwantów. W skład serii wchodzą 3 produkty: emulsja do twarzy, krem do twarzy i emulsja do ciała. A co do Vichy to uważam że to wielki bubel. Sama miałam kremy i nie byłam zadowolona:( szczypały w twarz, w składzie pełno świństwa za takie pieniądze! Jak coś to polecam Avene, ale też nie gwarantuję że wszystkie produkty mają dobre (ale na pewno o wiele lepsze od Vichy), mnie osobiście podeszło parę kremów.
    Buźka:*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...