Fitohormony



Fitohormony to nic innego jak hormony roślinne znajdujące się w większości kosmetyków.


Badając kobiety zauważono, ze skutki menopauzy nie były widoczne u kobiet, które jadły siemie lniane, kukurydzę, tofu, granaty, daktyle. Wpływały na to związki zawarte w tych produktach żywnościowych zwane fitohormonami. Te związki wpływają na rozwój roślin, pobudzanie ich do wzrostu i kwitnienia. Przypominają strukturą ludzkie hormony ale ich stosowanie jest o wiele bezpieczniejsze. Bowiem manipulacja estrogenami wciąż nie jest bezpieczna dla organizmu. . Działają również na strukturę błon komórki, przeciwutleniajaco.

Gdzie stosuje się hormony roślinne?
Przede wszystkim Fitohormony używa się w  kosmetykach przeznaczonych dla cery dojrzałej, zwiotczałej i suchej. Fitohormony stosowane są również w preparatach modelujących owal twarzy, ponieważ zapobiegają odkładaniu tkanki tłuszczowej w okolicach dolnej powieki, podbródka i policzków. Niektóre z nich wykorzystuje się w specyficznych preparatach np. ujędrniających biust. 
Szczególnie interesujące dla kosmetyki są tzw. fitoestrogeny, występujące w wielu roślinach uprawnych. Obecność dużej ilości tych związków stwierdzono między innymi w niedojrzałej kukurydzy, koniczynie, soi, szyszkach chmielu. Fitohormony występują także w koprze, baziach wierzby, kiełkach pszenicy, ryżu.

Naukowcy zapewniają, że stosowanie hormonów roślinnych nie ma efektów ubocznych i jest jak najbardziej bezpieczne. Mam co do tego pewne wątpliwości. Oczywiście, w żywieniu jak najbardziej, składniki wpływają na nasz wygląd ale w kosmetyce dodatkowy koncentrat z hormonów zbyt często stosowany na skórę w młodym wieku może ją zniszczyć. Przy cerze dojrzałej jak najbardziej. Co Wy myślicie na temat hormonów roślinnych?

Komentarze

Popularne posty