poniedziałek, 17 września 2012

Lily skin by Dermika- cudowny kremik wybielajacy, rozjaśniajacy

Ostatnio czytałam o Filtrach na blogu Azjatycki Cukier. ( własnie sprawdziłam, że było to kilka miesięcy temu- ale mi to utkwiło w pamięci). Polecam ten świetny artykuł na temat ochrony przed szkodliwością promieniowania słonecznego!


Dlaczego własnie teraz sobie o tym przypomniałam? Otóż w moje ręce trafił kremik Dermika Lily Skin - skin correct. Zaczęłam zwracać uwagę na filtry i zaskoczyło mnie, że w Polsce również na wielu kremach oprócz SPF są również PP lub PPD!

SPF- Sun Protective Factor chroni przed promieniowaniem  UVB
PPD- Persistant Pigmentation Darkening chroni przed promieniowaniem UVA


To tyle w kwestii filtrów a teraz czas na kremik "wybielający" w Polsce. Kremik Dermiki posiada wysokie filtry- jak na kremik nawilżający na dzień SPF 20 PPd 9. Chroni również przed uwalnianiem wolnych rodników RSF 41 ( co według producenta oznacza, że zmniejsza ilość powstałych wolnych rodników o 96%).  To wszystko dzięki gwiezdnej lilii, która posiada takie właściwości.

Krem rozjaśnia twarz i przebarwienia ( dla mnie to atrakcyjna rzecz, jestem bowiem bogato obdarzona całym mnóstwem piegów), zapobiega powstawaniu zmarszczek, intensywnie nawilża skórę i co ciekawe wpływa na redukcję naczynek i zapobiega ich powstawaniu.

Dla mnie rewelacja. Do tej pory zamiennie stosowałam krem na naczynka,korygujący i przeciw starzeniu. A tu proszę, wszystko w jednym. Spodobała mi się ilość filtrów! Cena za kremik to 65 zł. Myślałam, ze będzie gorzej! 

Opinia użytkowania:

  • Próbeczka jest duża więc nie muszę się martwić. Mogę spokojnie na tydzień próby stosowania wykorzystywać. 
  • Kremik jest delikatny, bardziej przypomina kremik nawilżające niż kremy z wysokimi filtrami, które są gęste.
  • Kosmetyk ma zapach lilii i ładnie rozprowadza się na skórze, szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką i NAWILŻONĄ.
  • Co do przebarwień, to jeszcze nie zauważyłam wpływu na moje piegi, chyba za krótko stosuję!
  • Zauważyłam lekkie działanie łagodzące łagodzące- pewnie jak wszystkie kremy na naczynka.
Ogólnie rzecz biorąc kremik bardzo mi się spodobał i zastanawiam się nad kupieniem dużego słoiczka. Czy znacie jakieś kosmetyki i podobnym działaniu?

16 komentarzy:

  1. To już któraś z pochlebnych recenzji tego kremu, przyznam, że jestem zaskoczona, miałam kilka kremów Dermiki i jakością nie powalały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam z Dermiki kilka rożnych specyfików bo bardzo lubię właśnie tę markę. Krem Lili skin mam obecnie na tapecie na dzień i na noc. Bardzo mi te kremy pasują, mają delikatną konsystencję i lekki kosmetyczny zapach, ten akurat krem działa jak bardzo delikatny peeling enzymatyczny a przy tym bardzo dobrze nawilża skórę. Moja twarz go bardzo lubi, bo wygładza idealnie, nawilża i daje super podkład pod makijaż, który trzyma się idealnie cały dzień. Krem nie jest tłusty ale bardzo poprawia ogólna kondycje skory w temacie nawilżenia i odżywienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten krem to mój ulubiony kosmetyk w całej łazience :) Posiada wszystkie plusy kremu na dzień - luksusowy kosmetyk o dobrym składzie, pozytywnym działaniu i wcale nie taki drogi, kiedy widzi się efekty jego działania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez mam ten krem na dzień i właśnie mi się kończy, muszę kupić nowy. Krem jest w bardzo lanym luksusowym opakowaniu, ma delikatny zapach i fajną konsystencję, ktora pozwala szybko i łatwo rozsmarować kosmetyk. Krem szybko sie wchłania i nie trzeba długo czekać z nakładaniem makijażu. Bardzo ładnie nawilża skórę i reguluje w niej zasoby wody. Poprawia jej fakture i wygląd. Wygładza ja i zdecydowanie odmładza już z samego wyglądu. Krem napina skórę nadając jej lepszy wygląd i na pewno sprawia że zmarszczki są mniej widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez jestem szczęśliwą posiadaczka tego kremu! Krem Lily skin mieszka w mojej kosmetyczce jzu bardzo długo i na pewno na długo tam zostanie!
    Moim zadaniem krem jest rewelacyjny- ma lekka formule super sie rozprowadza, pięknie sie wchłania i nie pozostawia skory tłustej. Co do efektów - skora jest naprawdę rozjaśniona i wygładzona - po kilku dniach stosowania zauważyłam ze zmarszczki wokół oczu jak i na calej twarzy sa wygładzone a skora wygląda o wiele młodziej. Oprócz tego krem dogłębnie nawilża skore wiec jest idealny nawet dla skory suchej! Polecam ten krem to zbawienie dla dojrzalej skory;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kremu nie znam, ale mam serum rozjaśniające z tej serii Lily Skin. Bardzo przydatny kosmetyk,jesli mamy na twarzy przebarwienia. Doskonale je rozjasnia i wyrównuje koloryt skóry. Moja cera nie wymaga stosowania tego serum na całą twarz, więc nakładam miejscowo. To co ważne , to w tym kosmetyku jest ekstrakt z białej lilii, który ogranicza uwalnianie barwnika, przez co przebarwień nie przybywa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam ten krem. Używam go już jakiś czas i uważam, że jest to niesamowicie dobry produkt w stosunku do swojej ceny. dałabym za niego wszystkie pieniądze, a na twoim miejscu nie zastanawiałabym się czy kupić słoiczek, tylko po prostu bym to zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam go w ubiegłym roku i bardzo mi odpowiadał :) Wrócę do niego wiosną. Lekki, przyjemny, rozjaśnia koloryt skóry ni i bardzo ważne, ze ma filtry i zapobiega powstawaniu wolnych rodników.

    OdpowiedzUsuń
  9. a gdzie można zdobyć próbki? czy przesyłka jest darmowa? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. super kremik mi pozwolil pozbyć sie przebarwień po opalaniu, no i oczywiście super nawilża skore, wygładza odżywia - wart zakupu ja tez po zastosowaniu próbki kupiłam pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tez dostałam kiedyś chyba od koleżanki próbki Dermika lily skin i od razu w kremie sie zakochałam. używam juz od ponad roku i jestem bardzo zadowolona - skora gładka, rozjaśniona wygląda przepięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lily skin to lekki krem ochronny z dobrym filtrem, stosuję go raczej na letnia pogodę, bo wtdy sprawdza sie najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie też Lily skin - serum rozjaśniające bardzo pomogło na paskudne przebarwienia, powstałe po intensywnym opalaniu na egipskim słoncu. Nawet nie zauważyłam kiedy skóra na buzi pokryła sie plamami. Po powrocie do domu ratowałam sie peelingiem i ty serum na zmianę. Efekt super, szybko straciłam brzydkie plamy i mam nauczkę, więcej sie tak nie ugriluje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Po urlopie i zbyt mocnej opaleniźnie zostały mi brzydkie plamy na buzi, dopiero to serum rozjaśniające wyrównało koloryt skóry. Rewelacyjny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  15. Skoro zebrał tyle dobrych opinii, to chyba go sobie kupie, bo przebarwienia to też mój problem. Jesli chociaz trochę stałyby się jaśniejsze, to byłabym już zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci polecić to serum. Stosuję go od dwóch sezonów, głównie latem

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...