sobota, 23 sierpnia 2014

Morze Bałtyckie- kilka wspomnień w wielkim mieście

Kiedy jestem nad morzem robię sporo zdjęć. Wspomnień utrwalonych cyfrowo, żeby się troszkę później nie dobijać ale melancholijnie doładować. Jak? Że w przyszłym roku będzie lepiej, ze będzie fajniej, że ono tam jest i czeka na nas. 

Pamiętacie słowa piosenki, która wciąż u mnie wywołuje śmiech? " Jedzą rybę, jedzą rybę, makreli smak to miłości znak" czy jakoś tak leciało hahahaha!

Cóż, makreli nie jadłam ale dorsza jak najbardziej. Tęsknie za tym powietrzem. Co prawda mieszkałam blisko morza i wiem, że o różnych porach roku jest różnie, ale lato jak najbardziej nasze morze:)
 Bursztynu mam cały kubeczek!!!! W głowie wciaż brzmi ta dziecięca piosenka:











"Kiedy już trzeba będzie powiedzieć cześć,
Kiedy już lato pęknie i spadnie deszcz,
Co Ci dać przyjacielu mych słonecznych dni,
Żeby czas nie zamazał tych wspólnych chwil.


Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży,
Słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń,
Bursztynek, bursztynek położę Ci na dłoni,
Gdy spojrzysz przez niego mój uśmiech Cię dogoni...


Kiedy znów się spotkamy za wieków sześć,
Kiedy znów powiesz do mnie po prostu cześć.
Może nawet nie poznam przez chwilę Cię,
Ale ty wtedy prędko pokażesz ten.


Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży,
Słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń,
Bursztynek, bursztynek położę go na dłoni,
Gdy spojrzysz przez niego mój uśmiech Cię dogoni...


Bursztynek, bursztynek znalazłaś go na plaży,
Słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń,
Bursztynek, bursztynek położę go na dłoni,
Gdy spojrzysz przez niego mój uśmiech Cię dogoni..."

To były Fasolki, dziś znowu śpiewam  te piosenki z zupełnie innej perspektywy!

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...