czwartek, 29 marca 2012

Płaski brzuch 2

To już kolejny post na temat płaskiego brzucha. To chyba najbardziej ukrywana przez nas część ciała, nią chcemy się chwalić latem i od kształtu tej części ciała często zależy kupowanie nowych kreacji- od spodni, przez spódnice na sukienkach i stroju kąpielowym ( zwłaszcza bikini skończywszy). Pierwszy post o różnych dobrych ( niestety bolesnych, bezbolesnych jeszcze nikt nie wymyślił!) ćwiczeniach możecie przeczytać tutaj. A ja bym chciała zwrócić uwagę na jeszcze jedno ciekawe, odkryte niedawno ćwiczenie, które sprawdza się rewelacyjnie na boczki:) Tam wchodzą wszystkie zjedzone przez nas ciasteczka.
http://www.moda.net.pl/pielegnacja/3-kroki-do-plaskiego-brzucha


Ćwiczenia na boczki brzucha:
Połóż się na plecach. Unieś proste nogi prostopadle do ziemi. Ręce spleć na szyi. Rób skłony prawym łokciem dotykając lewego kolana a lewym prawego na przemian. Następnie połóż się na ziemi i powtórz . Przy podnoszeniu robisz skręt ciała automatycznie. Codziennie zwiększaj ilość powtórzeń! Efekty zauważalne już po dwóch tygodniach. Szczerze przyznaję, że dla mnie to ćwiczenie jest o wiele mniej męczące!

piątek, 23 marca 2012

Club Monaco spring 2012


Zupełnie przypadkiem trafiłam na kolekcję Club Monaco. Jestem nią zachwycona. Nie tylko ze względu na przepiękne wiosenne zdjęcia ale delikatne zwiewne spódnice, pastele i tę delikatność. Dodatkowo na wczesną wiosnę kurtki, dżins i skóra. Wszystko jednak dopasowane, wygodne i modne. Jakby troszkę takiego życia poza miastem zaadaptować do życia w mieście. Wychodzi całkiem niezła mieszanka! Ale chyba najbardziej spodobał mi się fakt, ze takie kreacje nie są niczym nowym- można w dowolnym stopniu przenieść je na nasze szafy i możliwości sklepowe. Wcale nie trzeba wydawać fortuny, żeby wyglądać jak prezentowane modelki. Poza tym dobór kolorów nie jest jaskrawy i awangardowy. Swobodne a jednocześnie eleganckie, to jest to, co pasuje mi w tym najbardziej. Oto kilka zdjęć na chłodniejsze i cieplejsze momenty naszej polskiej wiosny!
Coś co zwróciło moją szczególną uwagę to skromny a jednocześnie elegancki styl współczesnej angielskiej panienki. Na swój sposób uroczy ale i elegancki.
Właśnie takiej, pełnej prześwitów i lśnienia wiosny oczekuję! Przecież to dopiero początek, świt tego ciepła które nadchodzi.
Tu jeż wersja jak najbardziej elegancka. Sukienka zachwycająca i blada- nie musi być ciemne, żeby było ładne!
Zwykłość tej sukienki w połączeniu z dodatkami! Czy nie jesteśmy w stanie same stworzyć takiej stylizacji?
Nic nowego tak naprawdę a jednocześnie zachwyca- to chyba ponadczasowa elegancja!

czwartek, 22 marca 2012

Nareszcie wiosna!

Jestem zachwycona, nareszcie słońce do nas dociera każdego dnia a temperatura powietrza rośnie! przecież właśnie o to chodzi. Zima jakaś taka nijaka sprawiła, że miało się wrażenie nieustającej, szarej jesieni. Przynajmniej jeżeli chodzi o Poznań i okolice. Wiosna to nie tylko czas na nowe kolory ale zmienia się także pielęgnacja. Najbardziej cieszy mnie rezygnacja z noszenia czapki. Na ogół mi to nie przeszkadza. Bardziej skupiam się na cieple niż ewentualnym elektryzowaniu czy niszczeniu się włosów. Wiosna to nowa pielęgnacja! Nasza skóra, włosy, paznokcie potrzebują zastrzyku energii. Dlatego też na mojej półce w łazience kolekcja balsamów powiększyła się o nowe produkty, niektóre zniknęły, nie są już potrzebne. Wciąż jednak pozostaje przy moich naturalnych kosmetykach z parapetu. Aloes aktywnie bierze udział w różnych wcierkach i maseczkach z genialnymi rezultatami. Ale wracając do wiosennych porządków wśród kosmetyków, co warto tak naprawdę zmienić?

  1. Inwestuj w kremy nawilżające, zwłaszcza do twarzy. Nie potrzeba już tych ciężkich i ochronnych na zimę i mróz! Cera potrzebuje głębokiego nawilżenia.
  2. Ciało potrzebuje go również! Dlatego balsamy ujędrniające i nawilżające czas włączyć w CODZIENNĄ pielęgnację.
  3. PEELING! Obowiązkowo należy przygotować skórę do nawilżania! najpierw trzeba usunąć martwy naskórek z całego ciała! Można również zainwestować w oczyszczanie skóry twarzy u kosmetyczki!
  4. Zastosuj na noc serum to twarzy i dekoltu! Golfy zostają w szafie! Odsłaniamy coraz więcej!
  5. Zadbaj o skórę nóg! Porządna depilacja, ujędrnianie ud i nawilżanie. Już wkrótce świat zobaczy nasze nogi- idzie ciepło!
  6. Nawilżaj od środka! To okres przejściowy dlatego nasze organizmy są osłabione. Warto zainwestować w witaminy, herbatki wzmacniające naszą skórę, włosy i paznokcie.
  7. Picie wody może mieć większe działanie niż kosmetyki! Pij 1,5 do 2 litrów wody dziennie! Nawilżasz organizm, nawadniasz komórki i wypłukujesz to co szkodliwe!

piątek, 9 marca 2012

Zdrowe kotleciki kukurydziano - ryżowe

I oto znowu moje przeglądanie książki kucharskiej w poszukiwaniu " Jak wykorzystać w nowy sposób to, co już mam w domu". I nagle mnie olśnił jeden z pomysłów, zdrowe a jakie smaczne kotleciki! Idealne dla każdego a smakują jak mięsne, ze względu na przyprawy! najważniejsze, że łatwe i szybkie w przygotowaniu!

Składniki:
2 jajka
bułka tarta
szklanka ryżu białego ( brązowego, jak ktoś woli)
3 łyżki oliwy z oliwek
Przyprawa słodka papryka, sól, pieprz
Pół cebuli
Koperek świeży
Natka pietruszki
1 kostka rosołowa
Puszka kukurydzy ( ale tak naprawdę wystarczy połowa małej puszki)


Jak to przygotować?
Ryż gotujemy na sypko ( czyli, żeby nie zrobiła się z niego papka) z jedną kostką rosołową. Odsączamy i i czekamy aż przestygnie. Cebulę siekamy drobno i podsmażamy na patelni, posypujemy słodką papryką (ale nie musicie, jeśli nie lubicie!). Siekamy Natkę pietruszki i koperek. Do jednej miseczki wsypujemy natkę pietruszki, posiekany koperek, ryż ostudzony, dodajemy 2 jajka, 3 łyżki oliwy z oliwek, sól, pieprz, cebulkę, odsączoną kukurydzę. Mieszamy ręką, aby powstała masa. Lepimy kotleciki ( gdyby okazało się wszystko zbyt wodniste, można dosypać bułki tartej), od nas zależy jaki będą miały kształt i wielkość. Obtaczamy w jajku i bułce tartej i smażymy na patelni. 

Najlepiej podawać z sosem pomidorowym i świeżą bazylią! Kotleciki wychodzą rewelacyjnie. Łatwe do przygotowania a fajnie urozmaicają standardowy obiadek! Naprawdę polecam!

czwartek, 8 marca 2012

Zupa krem ze szpinakiem! Wiosenna ! Pycha!

O właściwościach zdrowotnych, mnogości składników nam niezbędnych, które zawiera szpinak nie muszę już tutaj pisać:) Niestety, nie wszystkie postacie szpinaku przypadają mi do gustu. Zwłaszcza, że zmuszanie do szpinaku dodatkowo działa odstraszająco. Samo zielone "zielsko" także ma wyjątkowy smak a często podawane jest jako zielona papka! Cóż, po długim okresie czasu, przeglądając różne przepisy i eksperymentując doszłam do cudownego pomysłu na zupę krem ze szpinakiem. Nie wiedziałam, że taka zielona papka smakowici urozmaici pomysłowy krem! Oczywiście zrobiłam ją o wiele wcześniej, ale zdążyliśmy pochłonąć jej spory garnek! Dopiero teraz, przy drugim podejściu :) zdążyłam sfotografować miseczkę- zresztą w chwili, gdy to opisuję już zawartość miseczki zniknęła na zawsze w moim brzuszku!


Składniki:
2 kuleczki mrożonego szpinaku ( mieszczą się w garści), dostępne w Lidlu :)
4 średniej wielkości ziemniaczki ( pyrki)
4 średniej wielkości marchewki
natka pietruszki
kawałeczek korzenia pietruszki
sól, pieprz
1 kostka rosołowa
1 trójkącik serka topionego albo (i) śmietanka 30%
2 łyżeczki oliwy z oliwek

Jak to przygotować?
Warzywa obrać, posiekać i ugotować w garnku. Na koniec gotowania dodać kostkę rosołową. Posiekać natkę pietruszki. Rozmrożony (zalany gorącą wodą może być) szpinak wymieszać z natka pietruszki i oliwą z oliwek. Ostudzić warzywa ( jeżeli używamy blendera) bądź miksować ręcznym, dodać szpinak z pietruszką i oliwą, serek topiony ( bądź śmietanki kilka łyżeczek), dodać przyprawy do smaku. Śmietankę można delikatnie rozprowadzać na samym końcu przed podaniem:)

Szpinaku wcale nie czuć! A zupa jest przepyszna! Dodatkowo zawiera ogromne ilości KAROTENU - który zapewnia nam młodą skórę i zdrowie!













środa, 7 marca 2012

szpinka czyli ...Zielono mi:)

Ach, ile się nasłuchamy ile ten szpinak ma pozytywnych właściwości. Przez jakiś czas smakował mi dobrze przyprawiony. Ale o co tak właściwie z tym szpinakiem chodzi?
http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=2060

Roślina ta zawiera bardzo dużo wody i jest niskokaloryczna: 100 gramów szpinaku to zaledwie 20- 32 kalorii. Poza tym jest bogaty w minerały, takie jak magnez, potas, wapń, żelazo, oraz w kwas foliowy i witaminy A i C, B1*. Wspomaga leczenie anemii ( ogromna ilość żelaza). Wpływa bardzo pozytywnie na odporność, zwłaszcza teraz w okresie przednówka!
 
Szpinak wspomaga zwiększanie masy mięśniowej, proces regulowania odkładania się tłuszczu w organizmie, ale także zmniejsza ryzyko wystąpienia wielu chorób, w tym, przede wszystkim, chorób nowotworowych. Właśnie dlatego szpinak jest tak bardzo polecany, zarówno osobom palącym, jak i biernym palaczom. Jego pozytywne właściwości są widoczne także w zakresie wspomagania leczenia schorzeń trzustki, ale także w przypadku utrzymujących się zaparć*.

 Również osoby z nadciśnieniem powinny regularnie jeść liście szpinaku.Pamiętajmy, że jest to jedno z warzyw o najsilniejszych właściwościach przeciwnowotworowych. Zmniejsza ryzyko wystąpienia zaniku mięśni, bardzo dobrze wpływa na trawienie, poleca się go także jako środek pomagający w leczeniu zaparć i nadciśnienia. 

* http://pychotka.pl/przepisy-kulinarne/porady-i-ciekawostki/szpinak-%11-warzywo-z-charakterem.html
*http://zdrowie.genialne.eu/tag/wlasciwosci-szpinaku/

wtorek, 6 marca 2012

Coco Chanel spring summer makeup

Nie omieszkałam sprawdzić również trendów kosmetycznych ukochanej marki ( zachwyt z daleka). Bardzo przypadł mi do gustu proponowany styl porannego anioła. Delikatność, dziewczęcość i pastele. Doskonale wyrównany koloryt cery, rozświetlenie, barwy ciepłe dodające blasku i zabawa różem w cudownych odcieniach.





poniedziałek, 5 marca 2012

Coco Chanel spring summer 2012

Wyłaniająca się z bieli śniegu i kryształków pastelowa kolekcja. Cukierkowo lukrowa, urocza:) jest w niej coś takiego nierealnego, jak ze świata bladych, porcelanowych lalek a jednocześnie chłodnego.Przyciąga mnie świeżość, naturalność i ta niesamowita, bardzo zadbana delikatność! Wszystko ma być jasne i promienne!



Pastele i złoto, pięknie do opalonej ale i zupełnie bladej( zadbanej i świeżej, nie ziemistej i zmęczonej) skóry.








Moje oczko w głowie:)

niedziela, 4 marca 2012

Dolce Gabbana spring summer 2012

Jedne z moich najulubieńszych trendów. Kolory typowo już letnie, cudowne orientalne ozdoby:) Aż mi się tak letnio zrobiło patrząc na te wakacyjne kolory. Troszkę cygańśkie, trochę greckie, taka mieszanka zwiewnych a czasem obcisłych wzorów.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...